Rdzenne społeczności czekają na podpis prezydenta
Pilny apel: pomóżmy Sudańczykom przetrwać
01234567890123456789 012345678901234567890123456789 012345678901234567890123456789
z nas zmienia świat
Na całym świecie ludzie walczą o lepszą przyszłość
Our Privacy Policy explains how we protect your data and how it may be used. If you agree to receive emails from Avaaz, you can unsubscribe at any time.
Świadectwo
Graeme Groom • ChirurgWartość globalnej społecznościBieżące kampanie
To dzieje się teraz
Polecamy te kampanie Twojej uwadze
Palestyna
Prawa człowieka
Prawa człowieka
Bądź iskrą, która zapoczątkuje zmianę wokół Ciebie


Bądź iskrą, która zapoczątkuje zmianę wokół Ciebie
Ty też możesz zmieniać świat
Kampanie społeczności
Zobacz, jak społeczność Avaaz zmienia świat
Polecamy
W sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego
Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Cezary Łazarewicz, Piotr Niemczyk, Andrzej Seweryn, Krzysztof Skiba
STOP promowaniu przemocy i nienawiści - STOP FREAK FIGHT!
My, niżej podpisani, wnosimy o podjęcie pilnych działań legislacyjnych oraz regulacyjnych zmierzających do ograniczenia lub całkowitego zakazu organizowania oraz transmitowania wydarzeń typu „Freak Fight”, takich jak Prime MMA, Fame MMA, Clout MMA i inne o podobnym charakterze.
Uzasadnienie
W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny rozwój tzw. „freak fightów” – wydarzeń sportowo-rozrywkowych, które w rzeczywistości coraz częściej przybierają formę widowisk o charakterze demoralizującym i społecznie szkodliwym.
1. Demoralizujący charakter wydarzeń
Wydarzenia te promują agresję, przemoc i patologię jako formę rozrywki. Walki często nie mają charakteru sportowego, a ich głównym celem jest wzbudzanie kontrowersji i przyciąganie uwagi poprzez skrajne zachowania uczestników.
2. Udział osób szczególnie narażonych
W wydarzeniach tych biorą udział:
• osoby nieletnie lub bardzo młode,
• osoby z niepełnosprawnościami,
• osoby zmagające się z uzależnieniami (np. od alkoholu czy narkotyków).
Ich udział budzi poważne wątpliwości etyczne oraz może stanowić formę wykorzystywania ich sytuacji życiowej dla celów komercyjnych.
3. Treści szerzące nienawiść i dyskryminację
Tzw. konferencje oraz promocja wydarzeń często zawierają:
• wyzwiska i mowę nienawiści,
• treści ksenofobiczne, rasistowskie, seksistowskie,
• wypowiedzi o charakterze dyskryminującym, a nawet nawiązujące do ideologii skrajnych (w tym faszystowskich).
Tego rodzaju przekaz jest nie do pogodzenia z wartościami demokratycznego państwa prawa.
4. Obecność substancji psychoaktywnych
Uczestnicy wydarzeń oraz konferencji bywają pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających, co dodatkowo potęguje agresję i brak kontroli nad zachowaniem.
5. Promowanie osób z przeszłością przestępczą
W wydarzeniach biorą udział osoby związane ze środowiskiem przestępczym, w tym osoby skazane prawomocnymi wyrokami. Ich obecność i promowanie jako „celebrytów” może prowadzić do normalizacji przestępczości w oczach młodych odbiorców.
6. Negatywny wpływ na rodziny i dzieci
Wielu uczestników tych wydarzeń to osoby posiadające dzieci. Publiczne, wulgarne i agresywne zachowania rodziców mogą mieć poważne konsekwencje wychowawcze oraz psychologiczne dla ich rodzin.
7. Wpływ na młodzież i zniekształcanie rzeczywistości
Wydarzenia te są powszechnie dostępne w Internecie i oglądane przez osoby nieletnie. Skutkuje to:
• normalizacją przemocy i wulgarności,
• zniekształconym obrazem sukcesu (opartego na kontrowersji zamiast pracy i wartości),
• obniżeniem standardów debaty publicznej.
Nasze postulaty
W związku z powyższym wnosimy o:
1. Wprowadzenie przepisów ograniczających organizację wydarzeń typu „freak fight”.
2. Zakaz udziału w takich wydarzeniach osób nieletnich oraz osób szczególnie wrażliwych (np. z uzależnieniami lub niepełnosprawnościami wykorzystywanymi w celach widowiskowych).
3. Wprowadzenie rygorystycznych zasad dotyczących treści promocyjnych i konferencji (zakaz mowy nienawiści, treści dyskryminujących).
4. Ograniczenie dostępności transmisji dla osób niepełnoletnich.
5. Wzmocnienie nadzoru nad organizatorami oraz odpowiedzialności za naruszenia norm społecznych i prawnych.
Podsumowanie:
Uważamy, że wydarzenia typu „freak fight” w obecnej formie stanowią zagrożenie dla ładu społecznego, wychowania młodego pokolenia oraz standardów życia publicznego. Państwo powinno podjąć zdecydowane działania w celu ochrony obywateli – w szczególności dzieci i młodzieży – przed ich negatywnym wpływem.
Zgadasz się z nami? Podpisz!
Ochrona dojrzałości cyfrowej: Apel o ustawową granicę 16 lat w mediach społecznościowych.
Niniejsza petycja ma charakter kierunkowy. Jej celem nie jest przedstawienie kompletnego projektu regulacji, lecz wskazanie pożądanego kierunku działań ustawodawczych oraz zgłoszenie postulatu realnego włączenia strony społecznej (w szczególności środowisk eksperckich, organizacji pozarządowych, rodziców oraz samych młodych ludzi) w dalsze prace nad szczegółowymi rozwiązaniami.
Dane dotyczące obecności dzieci i młodzieży w internecie są alarmujące. Raporty ekspertów, w tym Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, wskazują, że około 1,4 mln dzieci w wieku 7–12 lat korzysta z platform społecznościowych mimo formalnych barier wiekowych. Dzieci starsze - które teoretycznie mogą już, zgodnie z regulaminami, używać social mediów - spędzają w internecie średnio 4 godziny i 29 minut dziennie, a tendencja ta wykazuje stałą tendencję wzrostową. Statystycznie polski nastolatek spędzi w sieci nawet 20 lat swojego życia. Tak intensywna ekspozycja ma bezpośrednie przełożenie na drastyczne pogorszenie kondycji psychicznej młodego pokolenia.
Szczególny niepokój budzi mechanizm działania algorytmów, które, jak wykazują badania Fundacji Dbam o Mój Zasięg, podsuwają treści o charakterze suicydalnym ponad połowie uczniów szkół ponadpodstawowych. Jak podaje krajowa konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, nadmierna aktywność w mediach społecznościowych wiąże się z niemal trzykrotnym wzrostem ryzyka wystąpienia objawów depresyjnych. Serwisy te stały się ogniskiem cyberprzemocy, groomingu oraz miejscem masowej eksploatacji danych osobowych dzieci.
Problem ma jednak o wiele szerszy charakter. Media społecznościowe kreują przed młodymi ludźmi zniekształconą wizję rzeczywistości, wypaczając postrzeganie relacji, emocji oraz samorozwoju. Wszystko to dzieje się w czasie, w którym młodzież kształtuje swoją tożsamość, co może mieć długoletni wpływ na całe społeczeństwo.
Większość rodziców deklaruje poparcie dla ograniczania dostępu dzieci do mediów społecznościowych, w praktyce jednak indywidualna kontrola jest niewystarczająca i nieskuteczna. Rodzice obawiają się alienacji i wykluczenia dziecka, które nie będzie na bieżąco z wirtualną rzeczywistością. Dlatego potrzebujemy systemowego ograniczenia korzystania z mediów społecznościowych.
Apelujemy o ustanowienie ustawowej granicy dostępu na poziomie 16. roku życia. Zgodnie z wiedzą medyczną procesy neurobiologiczne poniżej tego wieku nie gwarantują jeszcze wykształcenia mechanizmów krytycznego myślenia niezbędnych do odparcia zaawansowanej manipulacji algorytmicznej. Obecna sytuacja jest także niezgodna z polskimi regulacjami RODO: systemy dopuszczają do usług osoby, które w świetle prawa nie posiadają zdolności do samodzielnego i świadomego dysponowania swoimi danymi osobowymi.
Jedynym beneficjentem korzystania z mediów społecznościowych przez młodzież są właściciele tych platform. Jak wskazuje organizacja „Polskie Badania Internetu”, jedno dziecko generuje dla platformy średnio ok. 7 zł miesięcznie, czyli w skali całego kraju setki milionów złotych rocznie. Nie możemy pozwolić, by zysk platform był ważniejszy niż zdrowie psychiczne młodego pokolenia.
Apelujemy o sprawne i ponadpartyjne procedowanie tych przepisów.
Odebranie koncesji TV Republika za hejt, rasizm, dezinformację i sianie nienawiści
My, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, zwracamy się do Pana z prośbą o natychmiastową i zdecydowaną reakcję na falę hejtu, nienawiści i kłamliwej propagandy przedstawianej przez TV Republika. Jesteśmy zaniepokojeni i oburzeni poziomem agresji oraz dezinformacji szerzonym przez tę stację, co ma poważne konsekwencje dla społeczeństwa i porządku publicznego.
Rozumiemy wolność słowa i szanujemy niezależność mediów. Nie chcemy żadnej ze stacji narzucać przekazu ani wpływać na ich poglądy. W przestrzeni medialnej jest miejsce dla mediów przedstawiających różne poglądy i punkty widzenia. Zapewnia to wyważony przekaz dający dostęp do różnych punktów widzenia. Jesteśmy jednak przerażeni poziomem agresji prezentowanej w TV Republika i tym, że stacja ta w sposób jawny i oczywisty działa na niekorzyść całego państwa. Jesteśmy pewni, że nienawiść nakręcana przez TV Republika prędzej czy później doprowadzi do tragedii. Już teraz zdarzają się przypadki ataków na tle rasistowskim na przypadkowe osoby o odmiennym kolorze skóry.
TV Republika regularnie przekracza granice dopuszczalnej krytyki i wolności słowa, wprowadzając w przestrzeń publiczną treści, które w sposób ordynarny podżegają do nienawiści. Przykładem jest program "W Punkt", gdzie prowadzący i zaproszeni goście wielokrotnie atakowali osoby o odmiennych poglądach, używając obraźliwych epitetów i oskarżeń. W jednym z odcinków padły słowa określające społeczność LGBT jako "zarazę", co jest niedopuszczalne i godzi w godność wielu obywateli naszego kraju.
Kolejnym przykładem szerzenia nienawiści jest program "Polityczna Kawa", w którym regularnie propagowane są teorie spiskowe i nieprawdziwe informacje, mające na celu wywołanie nieuzasadnionego strachu i podziałów społecznych. Jednym z najbardziej skandalicznych przypadków było oskarżenie Pana Premiera o zdradę narodową bez żadnych dowodów, co doprowadziło do jego publicznego linczu w mediach społecznościowych. Takie oskarżenia, niepoparte żadnymi dowodami, mogą prowadzić do eskalacji napięć społecznych i podważać zaufanie obywateli do instytucji państwowych.
Jednym z najniebezpieczniejszych kłamliwych ataków mających na celu destabilizację rządu Koalicji 15 października jest fałszywe przedstawienie sytuacji gospodarczej kraju. TV Republika wielokrotnie podawała nieprawdziwe informacje na temat rzekomego upadku polskiej gospodarki i zbliżającego się kryzysu, co ma na celu wywołanie paniki i nieufności wśród obywateli. W rzeczywistości, dane gospodarcze prezentowane przez rząd i niezależne instytucje ekonomiczne wskazują na stabilność i wzrost gospodarczy Polski.
Skrajnie niebezpieczne dla bezpieczeństwa państwa jest sianie dezinformacji na temat polityki zagranicznej Polski. TV Republika kilkukrotnie rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o rzekomych konfliktach dyplomatycznych z sąsiednimi krajami, co może prowadzić do realnych napięć międzynarodowych i osłabienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej.
Negatywne opinie na temat TV Republika można znaleźć w licznych komentarzach internautów oraz artykułach prasowych. Jeden z użytkowników portalu Wykop.pl napisał: "TV Republika to fabryka nienawiści. Ich programy są pełne jadu i kłamstw, które niszczą społeczeństwo i wprowadzają chaos." Inny komentarz na Facebooku brzmi: "Ta stacja to wstyd dla Polski. Jak można pozwalać na taką propagandę w XXI wieku?"
Podobnych komentarzy można znaleźć tysiące. Jest to nasz głos i nasza opinia o przekazie prezentowanym w TV Republika.
Jako obywatele, domagamy się od rządu i odpowiednich służb zdecydowanej reakcji na działania TV Republika. Wzywamy do przeprowadzenia rzetelnych kontroli nadawcy, weryfikacji treści programów pod kątem zgodności z prawem oraz podjęcia stosownych kroków prawnych w przypadku stwierdzenia naruszeń. Uważamy, że stacja, która systematycznie łamie zasady współżycia społecznego i przyczynia się do szerzenia nienawiści, powinna ponieść odpowiedzialność za swoje działania.
My, obywatele, nie mamy wątpliwości, że jedynym celem stworzenia i działania TV Republika jest doprowadzenie do obalenia demokratycznego rządu wybranego przez nas jesienią 2023 roku.
Apelujemy o ochronę wartości demokratycznych i zapewnienie, że media w Polsce będą działały w sposób odpowiedzialny i zgodny z prawem. Tylko w ten sposób możemy zapewnić spokój i bezpieczeństwo naszym obywatelom oraz zachować integralność naszego społeczeństwa.
Panie Premierze - prosimy, a wręcz żądamy natychmiastowych działań w tej sprawie!
Z poważaniem,
Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej
Zaostrzenie przepisów po tragedii Julii i wprowadzenie programów prewencyjnych w szkołach.
Marsz Ciszy Dla Julii
Chcemy utrzymania Łódzkiego Roweru Publicznego w 2026 roku
jako zaniepokojeni mieszkańcy Łodzi zwracamy się do Państwa z głęboką prośbą o ponowne przemyślenie decyzji dotyczącej finansowania Łódzkiego Roweru Publicznego. Z ogromnym smutkiem i niepokojem przyjęliśmy bowiem informację, że w projekcie przyszłorocznego budżetu miasta nie przewidziano środków na funkcjonowanie systemu. Oznacza to, że już w 2026 roku Łódź utraci usługę, która od lat jest nie tylko praktycznym uzupełnieniem transportu publicznego, ale także jednym z ważnych symboli naszej nowoczesnej, codziennej mobilności.
Dla wielu z nas miejskie rowery publicznego to codzienny, niezawodny środek transportu — szybki, tani, zdrowy i przyjazny środowisku. Ich utrata oznacza realne pogorszenie jakości życia: więcej samochodów na ulicach, większe korki, większy hałas i gorszą jakość powietrza. To krok wstecz w czasach, gdy miasta na całym świecie robią wszystko, by ograniczyć emisje i wspierać zrównoważony transport. Dla części osób to także utrata jedynej dostępnej i taniej alternatywy dla codziennych dojazdów.
W tym miejscu musimy koniecznie zwrócić uwagę na nieścisłości w argumentacji Przewodniczącego Rady Miejskiej Bartosza Domaszewicza dotyczącej likwidacji Łódzkiego Roweru Publicznego, przedstawionej na konferencji 3 grudnia 2025 r. Według Przewodniczącego system jest zbyt drogi i ma rzekomo niską popularność — „8 mln zł kosztów i nieco ponad pół miliona wypożyczeń” oraz „zaledwie 2,2 wypożyczenia na rower”, podczas gdy w Gdańsku ma to być „blisko 8”. Te dane są sprzeczne z ogólnie dostępnymi informacjami. Trójmiejski Mevo notuje, jak podaje sam operator, średnio ok. 2,5 wypożyczenia dziennie na rower, a nie 8. Odwoływanie się wyłącznie do wyników Gdańska, który jest tylko częścią większego systemu metropolitalnego, wprowadza w błąd i nie daje możliwości rzetelnego porównania z łódzką siecią działającą w całkowicie innych warunkach.
Również liczba wypożyczeń w Łodzi została zaniżona. Według danych publikowanych przez lokalne media na podstawie informacji od operatora, w 2025 r. Łódzki Rower Publiczny zanotował ponad 600 tys. wypożyczeń — to wzrost o 11,5% rok do roku. System jest więc intensywnie używany i realnie wspiera mobilność mieszkańców. Łódzki Rower Publiczny to nie tylko wygodny środek transportu. To także dostępność bez barier cenowych, uporządkowana infrastruktura, profesjonalny serwis oraz miejsca pracy. Dlatego oczekujemy rzetelnego przedstawiania danych i decyzji podejmowanych w oparciu o fakty, a nie nieprecyzyjne porównania.
Jednocześnie chcemy zaznaczyć, że z radością przyjęliśmy zapowiedź Pana Prezydenta Tomasza Piotrowskiego o przeznaczeniu 50 milionów złotych na rozwój infrastruktury rowerowej – zarówno na drogi rowerowe przy jezdniach, jak i osobne inwestycje dedykowane specjalnie rowerom. Waga takich inwestycji jest bardzo duża, ale równocześnie wiemy, że nawet najlepsza infrastruktura nie zastąpi samego środka transportu. Likwidacja systemu znacząco ograniczyłaby dostęp mieszkańców do roweru jako praktycznego, realnego narzędzia codziennych podróży. W naszej optyce, wbrew opinii wiceprezydenta, rower publiczny nie jest wisienką na torcie, a częścią kremu, który tworzy nasz infrastrukturalny tort.
Łódzki Rower Publiczny powstał dzięki nam mieszkańcom — w ramach pierwszego łódzkiego budżetu obywatelskiego z 2014 roku — i od 2016 roku stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów naszej przestrzeni miejskiej. To projekt, który budował poczucie wspólnoty, nowoczesności i ekologicznej odpowiedzialności miasta. Dlatego apelujemy do Radnych Miasta Łodzi o znalezienie środków w budżecie na rok 2026 i kolejne lata, tak aby Łódzki Rower Publiczny mógł dalej służyć mieszkańcom. To inwestycja nie tylko w wygodę, lecz przede wszystkim w zdrowszą, bardziej zieloną i lepiej skomunikowaną Łódź.
Uratujmy razem Łódzki Rower Publiczny!
Z wyrazami szacunku, Mieszkańcy Łodzi
Apel do władz Warszawy przeciw organizacji XVII Konferencji Prawicy Wolnościowej
Program konferencji obejmuje m.in. pokazy filmów oraz wykłady osób znanych z szerzenia skrajnych, nienawistnych narracji nacechowanych ideologicznie, wykorzystujących historię do propagowania teorii spiskowych, antagonizowania społeczeństwa oraz podsycania uprzedzeń. Szczególny niepokój budzą zapowiedziane wystąpienia i premiery dotyczące rzekomo prawdziwych wersji historii, które od lat służą środowiskom skrajnej prawicy do relatywizowania zbrodni, odrzucania ustaleń badań naukowych oraz promowania narracji naruszających godność i bezpieczeństwo grup mniejszościowych.
Wśród prelegentów znaleźli się m.in. Grzegorz Braun, Tomasz Sommer, Stanisław Michalkiewicz, Janusz Korwin-Mikke — osoby od dawna kojarzone z działalnością, która w debacie publicznej budzi sprzeciw, przede wszystkim z powodu wypowiedzi o charakterze antysemickim, antyukraińskim, ksenofobicznym, homofobicznym. To osoby, które z szerzenia nienawiści do wszelkich mniejszości uczyniły oręż politycznej walki. Wystąpienia tego rodzaju, prezentowane w przestrzeni publicznej, sprzyjają przyzwalaniu na obecność mowy nienawiści w przestrzeni publicznej i dalszej radykalizacji życia społecznego.
Nasze oburzenie budzi fakt, że wydarzenie tej rangi o tak jednoznacznie ideologicznym profilu ma odbyć się w budynku miejskim — w instytucji kultury, której misją powinno być budowanie przestrzeni dla dialogu, edukacji i wzajemnego szacunku. Lokal znajduje się w zasobie komunalnym miasta, zatem miasto odpowiada za to jak jest użytkowany, nawet jeśli jest bezumownie zajmowany przez Fundację Prześwit .
Dlatego oczekujemy od władz miasta stołecznego Warszawy oraz dzielnicy Śródmieście podjęcia kolejnej próby unormowania statusu tego lokalu tak, aby kolejne tego typu hańbiące wydarzenia nie odbywały się w przestrzeniach pozostających pod zarządem instytucji publicznych. Warto przypomnieć, że jednym z organizowanych w lokalu wydarzeń była tegoroczna Pierwsza Powojenna „Konferencja Żydoznawcza”, która stała się areną głoszenia haseł antysemickich.
Reakcja jest naszym obowiązkiem wynikającym zarówno z wartości, którymi powinno kierować się demokratyczne państwo prawa, jak i z elementarnej odpowiedzialności za kształt życia społecznego w naszym mieście.
Otwarta Rzeczpospolita - Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii
Akces do listu zgłosiły również Konferencja Ambasadorów RP oraz Forum Długiego Stołu.
UŁATWIONY DOSTĘP DO BADAŃ PIERSI NA NFZ
Jolanta Sobierańska-Grenda
Ministra Zdrowia
Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym występującym u kobiet, zmaga się z nim aż 25% wszystkich pacjentek onkologicznych. Chociaż najbardziej narażone są osoby w wieku 50-69 lat, choroba ta dotyka kobiet w każdym wieku.Od 2023 roku program profilaktycznych badań mammograficznych został rozszerzony i objęto nim kobiety między 45. a 74 rokiem życia, mimo to zgłaszalność na badania nie wzrosła i plasuje się na poziomie 30-40%. Niestety też, mimo dostępu do coraz nowszych terapii, odsetek śmiertelności z powodu raka piersi w Polsce pozostaje jednym z najwyższych w Europie, czego powodem jest właśnie wykrywalność raka w zbyt zaawansowanym stadium.
Z niezgody na aktualny stan rzeczy powstała idea ułatwienia dostępu do badań profilaktycznych dla wszystkich kobiet po 18 roku życia. W obecnej sytuacji skierowanie na badania mammografii lub USG piersi może wydać tylko lekarz specjalista z zakresu onkologii, chirurgii onkologicznej lub ginekologii, podczas gdy w naszym systemie opieki zdrowotnej lekarzem najbardziej dostępnym, którego rolą jest prowadzenie badań profilaktycznych, jest lekarz rodzinny.
W związku z powyższym postulujemy o:
- Rozszerzenie kompetencji lekarza rodzinnego o możliwość wystawienia skierowania na badanie mammografii i USG zarówno w celach profilaktycznych jak i wtedy, gdy kobieta zgłasza się z niepokojącymi objawami;
- Wprowadzenie zasady ogólnopolskiego dostępu do badania, na które zostało wystawione skierowanie, tak by to kobieta decydowała, gdzie je wykona. Finansowanie tych badań odbywałoby się na tych samych zasadach jak badania endoskopowe, zlecane przez lekarze rodzinnego.
- Powołanie interdyscyplinarnego zespołu, włączającego lekarzy rodzinnych, w celu wypracowania algorytmów postępowania na różnym etapie badań diagnostycznych.
Z wyrazami szacunku i nadzieją na zmianę
Katarzyna Nawrocka-Matejek
lekarka medycyny rodzinnej
certyfikowana ultrasonografistka PTU
członkini Stowarzyszenia „Trzymamy się”
Maria Skłodowska-Curie na banknocie EURO - chcemy pełnego nazwiska!
Prezeska Europejskiego Banku Centralnego
W związku z planami umieszczenia na banknocie wizerunku Marii Skłodowskiej-Curie, uprzejmie proszę o podpisanie tej wybitnej uczonej jej obydwoma nazwiskami. Polskim i francuskim. Obydwu nazwisk używała po ślubie i obydwoma się podpisywała. Urodziła się, wychowywała i kształciła się w Warszawie, a jej przywiązanie do polskich korzeni jest niezaprzeczalne. Była z nich dumna i często to podkreślała. Nazwa wynalezionego przez nią polonu bezpośrednio wiązała się z Polską i nadana została na jej cześć od łacińskiego słowa "polonium". Jej pełne imię i nazwisko - Maria Skłodowska-Curie, widnieje zarówno na dyplomie Nagrody Nobla, jak i na jej pracy doktorskiej.
To niezbite dowody na przywiązanie podwójnej laureatki Nagrody Nobla do kraju pochodzenia. Umieszczenie na banknocie obydwu nazwisk tej wybitnej uczonej będzie nie tylko podtrzymaniem prawdy historycznej, ale też oddaniem szacunku dla Marii Skłodowskiej-Curie.
Z poważaniem,
Joanna Scheuring-Wielgus
OBOWIĄZEK UMIESZCZANIA SKŁADU PRODUKTÓW MENSTRUACYJNYCH NA OPAKOWANIACH
zwracamy się z apelem o pilne podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia obowiązku ujawniania pełnego składu chemicznego produktów menstruacyjnych — takich jak tampony, podpaski czy wkładki higieniczne — bezpośrednio na ich opakowaniach.
Obecnie w Polsce, podobnie jak w zdecydowanej większości krajów Unii Europejskiej, nie istnieje wymóg informowania konsumentek o składzie chemicznym tych produktów, mimo że mają one stały kontakt z błonami śluzowymi i są regularnie używane przez miliony osób menstruujących.
Co wiemy o tych produktach? Między innymi to, że:
- w procesie produkcji i bielenia niektórych produktów menstruacyjnych mogą być stosowane substancje takie jak chlor, który może prowadzić do powstawania dioksyn – toksycznych związków o potencjalnym wpływie na układ hormonalny i odpornościowy;
- w wielu tamponach używa się poliestru – syntetycznego materiału, którego bezpieczeństwo w przypadku długotrwałego kontaktu z błoną śluzową pochwy nie zostało dostatecznie przebadane; brakuje jednoznacznych danych dotyczących przenikania mikrocząsteczek i ich ewentualnego wpływu na zdrowie.
Warto podkreślić, że Francja jest pierwszym krajem w UE, który podjął odpowiednie kroki legislacyjne w tym zakresie. Od kwietnia 2024 roku obowiązuje tam przepis nakładający na producentów obowiązek ujawniania składu produktów menstruacyjnych na opakowaniach. Podobne regulacje wprowadzono również w niektórych stanach USA, m.in. w Nowym Jorku.
W związku z powyższym domagam się:
- wprowadzenia obowiązku umieszczania pełnego składu chemicznego produktów menstruacyjnych na ich opakowaniach;
- zwiększenia nadzoru nad bezpieczeństwem produktów higienicznych dostępnych na polskim rynku.
To nie tylko kwestia zdrowia publicznego, ale także podstawowe prawo do informacji i świadomego wyboru. Kobiety i wszystkie osoby menstruujące zasługują na pełną przejrzystość i skuteczną ochronę.
Z wyrazami szacunku,
Martyna Kaczmarek
Zmienić treść rozporządzenia dotyczącego zakazu fotografowania
Rozporządzenie jest kuriozalne i uderza w obywateli a nie w szpiegów - Ci się nie chwalą zdjęciami w sieci i dysponują sprzętem, którego służby i tak nie wykryją, pomijając fakt, że praktycznie wszystkie te obiekty od dawna są publicznie dostępne na zdjęciach czy to z satelit czy nawet z Google View.
Jedyną korzyść może odnieść producent tabliczek z zakazem fotografowania bo będą ich potrzebne miliony.
Całe to rozporządzenie to po prostu pokaz partactwa i bylejakości w Ministerstwie Obrony Narodowej.
W imieniu wszystkich podpisanych prosimy o skontrolowanie sensowności rozporządzenia i dokonanie odpowiednich korekt żeby nie uderzało w zwykłych obywateli pod pozorem walki ze szpiegostwem
Żądamy zatrzymania wycinki w Suwalskim Parku Krajobrazowym!
Lasy Państwowe nie przyjęły w swoich planach PUL żadnej z licznych uwag ze strony społecznej i strony Suwalskiego Parku Krajobrazowego. W roku 2025 odbywają się wyręby na terenach, wskazanych przez Suwalski Park Krajobrazowy jako szczególnie cenne dla ochrony nie tylko jeziora Hańcza, które jest rezerwatem, ale także fauny i flory charakterystycznej dla obszarów polodowcowych.
Planowana wycinka w tych obszarach stanowi niepowetowaną szkodę przyrodniczą, skutkująca m.in. pozbawieniem jeziora strefy buforowej, spływem powierzchniowym spowodowanym erozją zboczy po wyrębie, a co za tym idzie narażeniem zbiornika na zmianę chemizmu wód i wzrost trofii oraz ograniczeniem miejsc lęgowych m.in. dla gągoła i tracza nurogęsia, które dla wyprowadzenia lęgu potrzebują starych dziuplastych drzew.
Jednocześnie Ministerstwo Klimatu wystąpiło do parków krajobrazowych o wskazanie wydzieleń leśnych o wysokich wartościach przyrodniczych. Wobec posunięć Lasów, w sierpniu ubiegłego roku Park przedstawił swoje stanowisko Regionalnemu Dyrektorowi LP w Białymstoku. Wygląda na to, że Nadleśnictwo Suwałki wykorzystuje te dane w planach cięć na ten rok, a temat wydzieleń utknął w Ministerstwie Klimatu. Intensywny wyrąb lasu trwa obecnie i według obserwacji przyrodników i mieszkańców, przekracza skalę i ma inny charakter niż określony w Planie Urządzenia Lasu.
Wspólnie z mieszkańcami i miłośnikami Suwalskiego Parku Krajobrazowego żądamy wizji lokalnej z urzędnikami z RDOŚ w Białymstosku, Ministerstwa Klimatu, przedstawicielami Nadleśnictwa Suwałki, Parku Krajobrazowego i strony społecznej.
Chcemy pięknego lasu w Suwalskim Parku Krajobrazowym a nie zrębni i młodników!
Odsunięcie od zawodu sygnatariuszy "Deklaracji wiary lekarzy katolickich"
Tę kuriozalną Deklarację stworzyła katolicka fundamentalistka i współpracownica Jana Pawła II, lekarka Wanda Półtawska. Deklaracja została oprotestowana przez wiele środowisk i organizacji społecznych, w tym kobiecych. Niestety obecność tej deklaracji stworzyła w Polsce klimat, który doprowadził do śmierci kobiet, pacjentek służby zdrowia, którym odmówiono terapii ze względu na inne kwestie niż ich dobro.
W związku z tym, zwracamy się do Ministra Zdrowia, aby podjął kroki zmierzające do usunięcia tej szkodliwej i zawstydzającej "Deklaracji" z polskiego życia społecznego oraz:
1. wprowadził procedury eliminujące sygnatariuszy "Deklaracji" z pracy w służbie zdrowia;
2. wprowadził konieczność wyraźnej identyfikacji sygnatariuszy "Deklaracji", tak by pacjenci mieli jasną informację, kto taką deklarację podpisał;
3. wprowadził procedury niedopuszczające do zawodów lekarskich osób, które otwarcie deklarują odmowę świadczenia usług medycznych ze względu na prywatne przekonania religijne.
Ochrońmy naszą Wisłę. Nadajmy jej prawa, by mogła się bronić!
Polskie rzeki, w tym królowa Wiła są jedną z najbardziej zdegradowanych części środowiska, a w Polsce 99% z nich nie spełnia standardów środowiskowych.
My, niżej podpisani obywatele i obywatelki Polski, zwracamy się z apelem o podjęcie natychmiastowych i skutecznych działań chroniących naszą królową rzek Wisłę. Wisła, nasza najdłuższa i najważniejsza rzeka, od wieków stanowi serce Polski.
W związku z tym wzywamy do nadania rzece Wiśle osobowości prawnej, aby zagwarantować jej skuteczną ochronę i zrównoważone zarządzanie. Nadanie Wiśle osobowości prawnej ma na celu uznanie jej za podmiot prawny z własnymi prawami i obowiązkami. Oznacza to, że rzeka mogłaby być reprezentowana przez specjalną jednostkę zarządzającą, która dbałaby o jej interesy i podejmowała decyzje w jej imieniu. Taki krok jest niezbędny, aby skutecznie chronić Wisłę przed degradacją i zanieczyszczeniami, które zagrażają jej zdrowiu ekologicznemu. Wisła jest domem dla wielu gatunków roślin i zwierząt, a także kluczowym zasobem wodnym dla rolnictwa, przemysłu oraz dostarczania wody pitnej. Jej zdrowie ma bezpośredni wpływ na jakość życia mieszkańców regionów przez które przepływa. Nadanie jej osobowości prawnej umożliwiłoby wdrażanie długoterminowych strategii ochrony, które uwzględniają potrzeby ekologiczne, gospodarcze i społeczne. Kultura i dziedzictwo związane z Wisłą są nieocenione. Przez wieki rzeka inspirowała artystów, pisarzy i poetów, będąc ważnym elementem naszej tożsamości narodowej. Uznanie jej za podmiot prawny podkreśliłoby jej znaczenie i zainspirowało nas do większego zaangażowania w jej ochronę. Ponadto, nadanie Wiśle osobowości prawnej wzmocniłoby głos lokalnych społeczności w procesach decyzyjnych dotyczących rzeki. Umożliwiłoby to lepsze zarządzanie zasobami wodnymi i wprowadzenie mechanizmów prawnych, które zapewnią zrównoważony rozwój regionów położonych nad Wisłą. Zachęcamy wszystkich, którym leży na sercu przyszłość naszej najważniejszej rzeki, do podpisania tej petycji. Razem możemy zapewnić, że Wisła będzie chroniona i zarządzana w sposób, który zagwarantuje jej przetrwanie i zdrowie na kolejne pokolenia.
Pomysłodawcą petycji jest Fundacja Biznes dla Klimatu. Wraz z petycją na ręce Prezesa Rady Ministrów RP złożony zostanie projekt ustawy o nadanie Wiśle osobowości prawnej.
Podpisz i udostępnij!
Czas położyć kres zanieczyszczaniu odpadami pól uprawnych w naszym kraju!
Już w tej chwili Parlament Europejski pracuje nad petycją 0207/2023. Jej celem było zwrócenie uwagi na problem procesu R10 i brak należytej informacji, którą gminy winne są swoim mieszkańcom w kwestii potencjalnie niebezpiecznych przedsięwzięć, które realizowane są na ich terenie. Komisja Środowiska Parlamentu Europejskiego może nakazać drobną zmianę w prawie dotyczącym realizacji przedsięwzięć na terenie Unii Europejskiej. Wystarczy rozszerzyć katalog przedsięwzięć, które na etapie przygotowania wymagają uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach o proces R10. Sąsiedzi, właściciele gospodarstw i pól znajdujących się obok działek, na których planowana jest utylizacja odpadów, zyskają prawo do wniesienia swojej opinii i uwag w toku procedury administracyjnej. Kompost organiczny, powstający w instalacjach przetwarzających odpady organiczne, jest cennym składnikiem pozwalającym eliminować zużycie znacznej ilości nawozów sztucznych w rolnictwie. Ale wykorzystywanie metody R10 tylko do zarobkowej utylizacji znaczących strumieni odpadów bez kontroli społeczeństwa, to pole do licznych nadużyć ze szkodą dla mieszkańców i środowiska naturalnego.
Podpisz petycję. Wesprzyj starania lokalnych społeczności walczących ze śmieciową samowolką!
Petycja w sprawie obrony rezerwatu Biała Woda w Pieninach
Dowiedzieliśmy się, że w środku rezerwatu ma zostać wybudowany kompleks hotelowy (3 budynki ) – pensjonat dla kilkudziesięciu gości wraz z restauracją, parkingiem podziemnym oraz zapleczem gospodarczym.
Biała Woda to jeden z najcenniejszych krajobrazowo i przyrodniczo zakątków Polski i bardzo nam zależy aby pozostał w niezmienionej formie, dla dobra przyrody tam bytującej oraz turystów licznie odwiedzających to miejsce. W samym środku rezerwatu ma powstać obiekt noclegowy z zapleczem restauracyjnym, niemożliwym jest więc aby budowa i samo istnienie takiej działalności nie wpłynęło negatywnie na środowisko. W rezerwacie bytuje wiele gatunków ptaków i zwierząt, w bezpośrednim sąsiedztwie rzeczonej działki jest siedlisko bobrów, w Białej Wodzie występuje wiele chronionych gatunków roślin, w tym te endemiczne dla rejonu Pienin.
Już sama budowa i ruch ciężkiego sprzętu będzie zabójstwem dla rezerwatu. A w momencie kiedy obiekt by powstał wygeneruje to dodatkowy ruch do obsługi pensjonatu – dostawy towarów, pralni, serwisów technicznych, odbiory nieczystości, przejazdy pracowników i zakwaterowanych tam gości, bardzo wzrośnie intensywność hałasu i wszelkiej innej działalności związanej z obecnością tam człowieka w dużej liczbie. Dodatkowo przez rezerwat Białej Wody prowadzi popularny pieszy szlak turystyczny, w dużej mierze użytkowany przez rodziny z małymi dziećmi, wózkami, osoby starsze i rowerzystów. Biała Woda to łatwy do spacerowania teren i jedyny dostępny dla niepełnosprawnych rezerwat w Karpatach, ze względu na prostą drogę w dolinie chętnie jest odwiedzany i podziwiany przez gości z całej Polski. Nie wyobrażamy sobie nawet jak bardzo ruch związany z budową i obsługą obiektu wpłynie na komfort turystów odwiedzających ten cichy i piękny zakątek. Jak można spacerować i chłonąć piękno natury pośród warkotu silników i smrodu spalin przejeżdżających szlakiem samochodów.
Domagamy się więc zostawienia tego pięknego kawałka naszego kraju w formie niezmienionej i objęcia go ochroną, która powinna tyczyć się rezerwatów przyrody. Bardzo prosimy władze Gminy Szczawnica o podjęcie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, tak aby nie dopuścić do w/w inwestycji. Władze Starostwa Powiatowego i Województwa Małopolskiego prosimy o wsparcie działań naszej Gminy. Prosimy też Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie o wydanie negatywnej decyzji oddziaływania na środowisko takiej inwestycji, co dla nas wydaje się sprawą oczywistą. Bardzo Państwa prosimy, zadbajcie o nasz rezerwat, dla nas mieszkańców, dla miłośników tych ziem, dla turystów, a wreszcie dla dobra przyrody i przyszłych pokoleń !
Na zdjęciu przedstawiamy Państwu wizualizacje obiektu znalezioną na stronie inwestora i architekta, już po tych obrazkach każdy miłośnik przyrody jest w stanie sobie wyobrazić jak degradująca dla rezerwatu będzie ta inwestycja. Nie pozwólmy zniszczyć Białej Wody
Ocalmy najpiękniejszy fragment wybrzeża Bałtyku!
Na miejsce pierwszej polskiej elektrowni atomowej wybrano najpiękniejsze plaże nad naszym morzem: okolice Lubiatowa, Kopalina, Słajszewa, Sasina, Stilo w gminie Choczewo.
Budowa elektrowni spowoduje wycinkę ok. 500 ha nadmorskich lasów, zamknięcie części plaż, dewastację przyrody i całkowite zniszczenie dzikiego charakteru tych terenów. Bezpowrotnie znikną miejsca wytchnienia i odpoczynku. Zastąpią je zalane betonem place budowy.
To smutny paradoks: budowę największych źródeł energii planuje się na dziewiczych terenach na północy kraju, podczas gdy to w innych częściach Polski mamy infrastrukturę sieciową, największy przemysł i zapotrzebowanie na energię.
Wzywamy rząd do odrzucenia tej lokalizacji elektrowni atomowej!
Przywrócenie zlikwidowanego numeru linii 666 jeżdżącej na Hel!
O linii 666 rozpisywały się zagraniczne media i była ona niejako wizytówką wycieczek na Hel, a ludzie nawet rezygnowali z wycieczek promem lub pociągiem na rzecz przejechania się ta szczególną linią. Ktoś jednak uznał, że linia ta jest obrazą religijną i postanowiono zmienić numer na niewinny i nie budzący żadnych skojarzeń 669...
Domagamy się przywrócenia jednej z wizytówek miasta i wycieczek na Hel! Zrozumcie, że przejazd tą linią był atrakcją turystyczną, a ludzie nie będą budowali ołtarzy ku czci szatana w piwnicach czy na domowych balkonach tylko dlatego, że wszamali piekielnie drogiego gofra na półwyspie.
Nie wszystko jest zamachem na godność i religię. Czasem jest to po prostu dobry żart, nie mający drugiego dna. Chciałbym kiedyś zabrać syna na przejażdżkę tą legendarna linią. Numerem 669 co prawda można dojechać do Chałup i też nadać temu żartobliwy wydźwięk, ale to nie to samo.
NIE dla niedziel handlowych!
Nasze zwycięstwa
Wspólne działanie, globalne efekty



Ochrona planety
Organizowaliśmy jedne z największych marszy dla klimatu w dziejach. Pomogliśmy ocalić 2,5 mln ha lasów deszczowych. Niezmordowanie walczyliśmy o ochronę życia na Ziemi
Ochrona planety
Organizowaliśmy jedne z największych marszy dla klimatu w dziejach. Pomogliśmy ocalić 2,5 mln ha lasów deszczowych. Niezmordowanie walczyliśmy o ochronę życia na Ziemi



DziałamyDziałamywspólnie,wspólnie,dającdającsiłęsiłęmilionommilionomludziludzi
„Avaaz dostarczył pomoc już w 72 godziny po trzęsieniu ziemi. Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni. Ocaliliście ludzkie życie w szczególnie trudnej chwili dla tego kraju.”
Rajeev Goyal
Kavre Earthquake Relief, Phul Maya Foundation
„Avaaz jest nie tylko sojusznikiem pokrzywdzonych na całym świecie, ale także przestrzenią, gdzie mogą się spotkać i wspólnie działać.”
Zainab Bangura
była ministra spraw zagranicznych Sierra Leone
„Oceany wymagają natychmiastowej ochrony. Aby dotarło to do rządzących, potrzeba głosów ludzi z całego świata. 1,3 mln podpisów pod tym apelem to wielki krok do osiągnięcia tego celu.”
Matt Rand
dyrektor projektu Global Ocean Legacy, Pew Trust





